Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Przemyślenia

Błędy są częścią macierzyństwa

Nie będę tego ukrywać. Czasem moje dziecko strasznie mnie wkurza. Tak, że mam ochotę wyjść i trzasnąć drzwiami lub cisnąć czymś o ścianę. Chociaż przez dziewięćdziesiąt procent czasu moja córka jest aniołkiem to i tak tracę cierpliwość przez te dziesięć procent krzyku i wymuszanego płaczu. Więc nie zawsze jest kolorowo. Nie chodzę uśmiechnięta przez 24h/d. Jednak pomimo tych gorszych momentów, pełnych zmęczenia i zwątpienia, to właśnie bycie mamą jest moją siłą napędową.

Dwa miesiące internetowej abstynencji

Powiedzenie, że trochę mnie tu nie było, byłoby niedopowiedzeniem roku. W zasadzie na calutkie dwa miesiące całkowicie zniknęłam z internetu. Nie miałam nawet głowy do tego by sprawdzać co nowego dzieje się w instagramowym świecie, co niegdyś było dla mnie codziennością. Straciłam na to ochotę i kompletnie straciłam zainteresowanie. Te dni zleciały mi tak szybko, że mam wrażenie, jakby przeleciały mi przez palce. A im więcej ich było tym trudniej było mi wrócić do pisania.

Czy można czuć się dobrze w rozmiarze XL?

Zbliża się koniec roku co skutkuje u mnie ogromem refleksji. Każdego roku o tej porze stawiałam sobie jedno najważniejsze postanowienie. W przyszłym roku w końcu schudnę! Nie ma zmiłuj! Moja głowa pełna była gadek motywacyjnych i zazwyczaj w styczniu brałam się do działania, z lepszym bądź gorszym skutkiem. Zawsze jednak przerywałam w trakcie i nie udawało mi się zgubić więcej niż 5 kilo. Teraz mogłabym się wykręcić ciążą. W końcu to nie czas na gubienie kilogramów. Tyle, że to żadna wymówka, bo rozmiar XL utrzymuję się u mnie od dobrych kilku lat i nawet poprzednia ciąża go nie zmieniła. W zasadzie w poprzedniej ciąży przytyłam tylko 9 kilo i zgubiłam wszystko, co do grama, zaledwie w miesiąc. Więc oczywiste jest, że mój obecny odmienny stan nie ma zupełnie nic wspólnego z nadmiarem kilogramów. Przeciwnie, w ciąży mój organizm nie pozwala mi się przejadać i wciska przycisk stop. Po prostu nie mogę za wiele zjeść, bo odczuwam nagły jadłowstręt. Szkoda, że ta cudowna funkcja nie zost...

Doceń swoją mamę!

Moje spojrzenie na swoją mamę zupełnie się odmieniło, od kiedy sama zostałam matką. Wiele sytuacji, sprzeczek czy bezsensownych kłótni widzę teraz w zupełnie w innym świetle. Kiedyś wydawało mi się, że moja mama nie jest w stanie mnie zrozumieć. Bo to ja miałam rację a ona nie miała zielonego pojęcia co przeżywam. W końcu życie nastolatka jest takie ciężkie i żaden dorosły nie jest w stanie pojąć jak wielkie może mieć problemy. Teraz mój punkt widzenia diametralnie się zmienił. Bo dużo wyraźniej widzę z jakimi problemami musiała zmierzyć się moja rodzicielka. I jak bardzo ja, pochłonięta swoim światem, byłam ślepa. Teraz będąc dorosłą kobietą marzę o tym, by móc się na niej oprzeć i wysłuchać jej rad, które kiedyś puszczałam mimo uszu. I dużo bardziej doceniam to, jak cudowną mam mamę. 

Czy jestem wyrodną matką?

Nie będę owijała w bawełnę. Mam wyjątkowo łatwe dziecko w obyciu. Od dawna przesypia całe noce, problemów z jedzeniem nigdy nie miała i ogólnie ma bardzo pozytywne usposobienie. Czasami jak czytam relacje innych mam na temat ich macierzyństwa zastanawiam się czy w ogóle mam prawo narzekać. Bo przecież moje dziecko to chodzący bezproblemowy aniołek a ja nie mam pojęcia o problemach z jakimi borykają się niektóre mamy. Mimo to czasem jestem zmęczona byciem mamą i mam ochotę zaszyć się na kilka dni w domku na jakimś odludziu. Co jest ze mną nie tak? Może po prostu jestem wyrodną matką?

Kiedy nadchodzi czas na zmianę pracy

W pracy spędzamy znaczną część naszego dnia. Wkładamy w nią wiele wysiłku i energii. Zrozumiałe jest więc, że powinniśmy choć odrobinę lubić to co w niej robimy. Ale co jeśli tak nie jest? Co jeśli codzienne idąc do naszego miejsca zatrudnienia czujemy się jakbyśmy szli na ścięcie? Porzucenie pracy to niebywale trudna decyzja, w końcu to źródło naszego utrzymania. Kiedy stajemy przed taką decyzją, kiedy w końcu po wielu rozmyślaniach w ogóle podejmujemy próbę jej podjęcia, możemy czuć strach przed tym co będzie dalej. Bo finalnie nie wiadomo co wyniknie z naszego wyboru i czy znajdziemy zatrudnienie gdzie indziej co może nie być takie łatwe. I wszystkie wątpliwości trzymają nasz w miejscu, którego skrycie nienawidzimy. Tylko czy warto się tak zadręczać, jeśli nasza silna niechęć do pracy odbija się na życiu prywatnym?

Bycie mamą - teoria vs. praktyka

Z każdej strony atakowani jesteśmy obrazkami idealnego rodzicielstwa. Ostatnio coraz mocniej irytują mnie te zakłamane obrazy. Kiedy tylko włączysz telewizor każda reklama i wiele filmów sprzedaje nam cudowne wizje rodzinnej sielanki. Dziecko zawsze jest wesołe, w domu panuje nienaganny porządek a matka wygląda jakby dopiero co wróciła z jakiegoś salonu piękności. A jeszcze gorzej możesz poczuć się jak wejdziesz na Instagram, gdzie wiele kobiet pokazuje Nam zakrzywiony obraz rzeczywistości. Bo zdjęcia matki po porodzie, która ma idealny makijaż a na brzuchu zarysowują się mięśnie brzucha jest zupełnie normalne. Ty tak nie masz? No jak Ona dała radę to co robisz nie tak?