Nie będę tego ukrywać. Czasem moje dziecko strasznie mnie wkurza. Tak, że mam ochotę wyjść i trzasnąć drzwiami lub cisnąć czymś o ścianę. Chociaż przez dziewięćdziesiąt procent czasu moja córka jest aniołkiem to i tak tracę cierpliwość przez te dziesięć procent krzyku i wymuszanego płaczu. Więc nie zawsze jest kolorowo. Nie chodzę uśmiechnięta przez 24h/d. Jednak pomimo tych gorszych momentów, pełnych zmęczenia i zwątpienia, to właśnie bycie mamą jest moją siłą napędową.